|
Czarowna noc
Jedna taka w roku. Każdy znajdzie coś dla siebie. Obcowanie ze sztuką. Magia. Olśnienie. Szyk. Kultura wysoka i na wysokim obcasie. Chłopaki, kto się wybiera do Muzeum Narodowego? Otwarto właśnie wystawę "Od Faraona do Lady Gagi". Sztuki piękne. Przed wami cała noc. Noc Muzeów.

Mateusz jezzi
Jeszcze jeden fajny spektakl na Przeglądzie Monodramu Współczesnego. Mateusz Olszewski wirtuozersko poczyna sobie, podbijając scenę, kulisy, widownię. Wszędzie go pełno. Gra na saksofonie, snuje historię podrzutka, wygłasza monologi-dialogi dwu postaci. Jarzy pod lampą, tacha wózek, rozdaje kieliszki publiczności. Kołysze niemowlę i kwili w jego imieniu. Zdolny? Mało powiedziane. "Novecento" - sztuka Aleksandro Bariocco dzięki Olszewskiemu kipi życiem. Ma coś z tragedii "Titanica", złotych lat jazzu nowoorleańskiego, rejsu "Batorym". Przytłaczająco amerykańska, ale najlepszy jest jej polski składnik: łodzianin Mateusz Olszewski.

Moja wieś, moja poezja
Zachwyciły mnie dzieci z Dąbrówki. Przygotowały program poezji śpiewanej i recytacje wierszy Norwida. Tak się buduje zakorzenienie i dumę z własnej wsi, okolicy, a zarazem najwyższej próby kultury narodowej. Nieopodal grobu matki poety, kościoła gdzie był chrzczony czwarty wieszcz, uczniowie szkół podstawowych, gimnaziści i licealiści prezentowali jego strofy. Byłam na finale "XII Konkursu Poetyckiego Cyprian Norwid - Poeta Naszej Ziemi". Wybuchły zasłużone oklaski, z radością wręczyłam nagrody młodym wykonawcom.
Chciałabym, aby podczas finału konkursu Nagrody Norwidowskiej, który dorocznie ma miejsce na warszawskim Zamku Królewskim, właśnie ci młodzi wykonawcy zaprezentowali swoje umiejętności. Bo Norwid wcale nie jest za trudny. Wystarczy chcieć.

Rewolucja balonowa
Spektakl prezentowany na 10 Ogólnopolskim Przeglądzie Monodramu Współczesnego. Katarzyna Maria Zielińska, aktorka Teatru Powszechnego w Warszawie wypadła znakomicie. Trzymała uwagę mimo wszechogarniającego mroku. Jej wdzięk taneczny przebił się przez słabą i niereprezentatywną muzę. Uśmiech, grymas goryczy, wyraziście skrzące, okrągłe oczy rozjaśniały burą suknię i getry. Entuzjazm/smutek w głosie, rozedrganie nastroju, przełamały monotonię tekstu. Tak długiej wyliczanki gadżetów lat 90. i uwag o głupkowatej TV, żaden widz by nie usiedział, gdyby nie Katarzyna Zielińska. Obiecano monodram i tak było: udane mono i dram.
Przegląd potrwa do 20 maja w Teatrze Konsekwentnym na Pradze w dawnej fabryce wódek Koneser. Przed nami 15 spektakli. Może któryś będzie dla Ciebie? Bilety: rezerwacja@teatrkonsekwentny.pl , tel. 509780261.

Grecy za nowym ładem
Po Francji Grecja odrzuca neoliberalny porządek. Po raz pierwszy od obalenia dyktatury czarnych pułkowników (1974) siły systemowe nie są w stanie sformować rządu. Skończył się płodozmian konserwatyści - Pasok. W wyborach 6 maja Grecy głosowali sercem i nadzieją. Na siły systemowe (konserwatyści i Pasok) zagłosowało 32,4% Greków. Skrajna prawica wzięła 17%. Lewica 23%. Reszta się rozproszyła. Grecka ordynacja wyborcza w jeszcze wyższym stopniu od naszej wykoślawia werdykt wyborców. Premia dla głównego ugrupowania wynosi 50 mandatów. Stąd konserwatyści zdobywszy w urnie 58 posłów mają ich 108 (58+50). Syriza (Koalicja Lewicy Radykalnej) z minimalnie mniejszym wynikiem: zdobyła 52 mandaty, przy tylu pozostanie. Jednak nawet premia 50 miejsc w ledwie 300 osobowym parlamencie, nie zdołała ocalić liberalnego porządku. W niedzielę 13 maja sędziwy prezydent kraju zebrał przywódców prosystemowych i lidera lewicy, usiłując sklecić rząd.
"Nacisk by Syriza uczestniczyła w rządzie jedności lub go wspierała jest nielogiczny i bezprecedensowy. Oczekuje się, że damy temu rządowi fałszywe poczucie oparcia społecznego. Nie chcą porozumienia, chcą z m o w y, ale Grecy nie mogą dłużej szantażowani" - powiedział po rozmowach Alexis Tsipras, przywódca Syrizy (Radykalnej Lewicy). Podkreślił wierność programowi, na który głosowali tydzień temu wyborcy: renegocjacje drakońskich reguł narzuconych przez UE i MFW. Może liczyć na poparcie dwóch pozostałych partii lewicowych: komunistów, a także Dimar (miękkiej lewicy). Jej przywódca F. Kuvelis oświadczył w sobotę w TV Mega, że przyszły rząd musi jak najszybciej "odpiąć się" od planu cieć budżetowych i "natychmiast zrewidować" nowe ustawy prowadzące do obniżek wynagrodzeń i ułatwiających zwalnianie z pracy.
Wszystkie siły lewicy liczą 97 mandatów i wygląda, że ich wierność wyborczym hasłom doprowadzi do ponowienia wyborów na Peloponezie.

Zazieleniło się nad Renem
W Nadrenii Północnej Westfalii, najludniejszym i najmocniej uprzemysłowionym regionie Niemiec odbyły się wybory landowe, do ichniego sejmiku województwa. Rządzić będzie koalicja SPD-Zieloni, która zdobyła ponad połowę głosów. Partia Angeli Merkel odchodzi w przeszłość (26%). Wygląda, że wkrótce ona sama podzieli los swego kolegi Sarkozy'ego.
Liberałowie z FPD, przez dziesięciolecia pyszniący się tytułem języczka u wagi, ledwo o koński łeb wyprzedzili Partię Piratów (przeciwników ACTA). Odpowiednio 8,5 do 7,7%. Świat wiruje.

Nasza Basia Kochana
Wpadłam do Sobieni-Jezior, a tu jak zawsze w remizie ruch - młodzi przy kompach, grzeczni, bez słownictwa. Tętni życie. Ucięłyśmy pogawędkę z Barbarą Piętką, instruktorką czytelni internetowej i nie tylko sobieńskiej biblioteki. Jak powiem, że mnie zaskoczyła to ją obrażę. Nieoceniona pani Barbara nakręciła fajną inicjatywę. Może by zrobić kiermasz świąteczny? - zagadnęła dziewczyny z okolicy - przecież ty umiesz szydełkować, ty pieczesz, ty malujesz, koleżanka wyplata boskie palmy. Wójt Stanisław Wirtek wsparł inicjatywę, prezes OSP Krzysztof Karpisz udostępnił remizę. Danuta Kłos, Jolanta Kabala, Kinga Łuczak z Zambrzykowa i inne panie z okolicy szybko podchwyciły pomysł. Pani Danusia wyszykowała smalec, zgotowała tradycyjny barszcz i upiekła wielkanocną babę. Obok jej dań stanęły wyroby pań z Siedzowa, Sobieni Szlacheckich, Wysoczyna, Sobieni-Jezior, Radwankowa i Przydawek. Ludowe kawałki przygrywała kapela "Podolaki". Piękne dekoracje Wielanocnego stołu, wspaniałe żółte kurczaki, ech! Piękno rękodzieła zachwyca, no nie? Jak zobaczyłam te fotki, to musiałem się z Wami podzielić. Niestety nie zdążyłam do nich dojechać, ale jeszcze to nadrobimy. Gratuluję i piszę się na następny kiermasz!

Bryczka rówieśniczka
Radzymińskiej OSP stuknęło 110 lat. Na bulwar wytoczyła się bryczka z sikawką, prawie rówieśnica szacownej jubilatki. Towarzyszył jej orszak jezdnych w stalowych kaskach. Ogólnie nastrój podniosły: uroczysta msza, paradny przemarsz orkiestry i sztandarów, przemawiał członek Zarządu Wojewódzkiego OSP Adam Struzik. W imieniu OSP powiatu otwockiego pogratulowałam Wiesławowi Grędzie ponownego wyboru na szefa strażaków ochotników powiatu wołomińskiego. Nie spodziewałam się, że druhowie w moim imieniu wbiją gwóźdź w jeden ze strażackich drzewców. To miłe, dzięki. A potem zabawa. Zabrałam Kasię na dmuchańce i watę cukrową. Mówiłam już że to przylepa? Po wacie w dwójnasób.

Sprawa Dantona
Młodość iskrzy na deskach. Spektakl nie lęka się podniosłego dramatyzmu. Jest patetyczny, ale nie koturnowy. "Sprawa Dantona" w reżyserii Magdaleny Miklasz przywraca wiarę w teatr. Sześcioro młodych ludzi przykuwa uwagę widowni. Aktorzy grają po kilka ról. Niezapomniana wirtuozerska scena "dialogu" Robespierra z Dantonem - rozegrana monologiem z maską przez Marcina Bikowskiego. Przeplatają się elementy teatru lalkowego i aktorskiego. Bogactwo rekwizytów, stroje, częstokroć zmieniane wprost na scenie. Do tego światło wyzłacające scenki z malarstwa barokowego. I widzimy głowę Jana Chrzciciela na tacy, rozbrzmiewa żarliwa modlitwa do gilotyny, głowy skaczą jak piłki, szminka zapowiada potoki krwi... Brzmi to jak majaki bełkotane w gorączce, ale taka jest temperatura spektaklu.
Opowiada o... rewolucji francuskiej? O pomarańczowej rewolucji? O Dantonie, Julii Timoszenko, przewrocie w Egipcie? Starannie udokumentowany kontekst historyczny jest odskocznią do rozważań o dynamice przewrotów. Obalenie tyrana oddaje władzę oligarchom. Ich twarzą jest Danton. Robespierre go zdradza, obala, poniża, w końcu zabija. Dla idei. "Jaki jest nasz cel? Jaki jest nasz cel?! Konstytucja i władza ludu" - jak w gorączce powtarza Robespierre. By z miejsca konstytucję zawiesić i wprowadzić terror. Nie pcha rewolucji naprzód, coraz bardziej upodabnia się do Dantona...
W tym potoku namiętności uwagę panów przykuje pełnokrwistość Marii Żynel, my zaś nie przeoczymy Marcina Bikowskiego. Spektakl przygotował go Teatr Malabar Hotel (www.malabarhotel.pl), miałam radość uczestniczyć w premierze na gościnnych deskach Teatru Polskiego w Warszawie. Przedstawienie odwiedzi Kraków, Rzeszów, Białystok. Polecam gorąco.

Pawlak, euro i noblista
Prezes Pawlak bronił złotówki, zalecał odczekanie z wejściem do strefy euro i dziś wychodzi na jego. Poul Krugman, laureat Nagrody Nobla z ekonomii w 2008, na łamach New York Times opowiada się za zwiększeniem podaży pieniądza na rynku. Jego zdaniem Europejski Bank Centralny powinien przystać na nieco większą inflację. Noblista zaleca też dywersyfikację polityki podatkowej. Wskazuje, że skoro budżet Hiszpanii wymaga cięć, niech zrównoważy to zwiększenie wydatków publicznych w Niemczech. Kurczowe trzymanie się zasad monetaryzmu we wszystkich krajach UE nazywa samobójstwem ekonomicznym Europy. Stary Kontynent potrzebuje przede wszystkim wzrostu produkcji i redukcji bezrobocia. Stąd Krugman wręcz nie wyklucza odejścia od euro i przywrócenia walut narodowych.
To tekst jakiego nie czyta się co dzień w polskiej prasie. Realny autorytet opowiada się jednoznacznie za porzuceniem neoliberalnego doktrynerstwa, za nowym otwarciem. François Hollande - od 6 maja prezydent Francji - deklaruje politykę opartą na priorytecie wzrostu produkcji i zwiększenia zatrudnia. Chce pójść tym tropem. Obaj są przeciw paktowi fiskalnemu, podpisanemu marcu przez przywódców UE, pod egidą Merkel-Sarkozy. Określają go jako zaklęty krąg zaciskania pasa. Jako nie wyciąganie wniosków z dotychczasowej polityki, która doprowadziła do kryzysu. "Zamiast przyznać, że byli w błędzie, politycy europejscy wydają się być zdecydowani rzucić swe gospodarki - i swoje społeczeństwa - w przepaść. Cały świat za to zapłaci" - konstatuje noblista. Waldemar Pawlak zawsze mówił: nie spieszmy się z wejściem do euro. Jak czytam, Krugman przyznaje rację prezesowi PSL.
po angielsku: http://www.nytimes.com/...
po francusku: http://www.comite-valmy.org/...
po hiszpańsku: http://economia.elpais.com/...

Na św. Floriana
Dymu bez ognia, powodzi bez podtopień, najlepiej bezwypadkowej jazdy po polskich drogach, szczęśliwych powrotów z każdej akcji. Tego życzę całej braci strażackiej. A najgoręcej kolegom z OSP powiatu otwockiego. Druhny i druhowie, powiedzmy sobie śmiało - Polska może być z nas dumna. Jeśli jakaś instytucja nad Wisłą działa sprawnie, to w pierwszym rzędzie Kościół katolicki i straż pożarna. Dlatego szkolić się, o remizy i sprzęt dbać, trzymać fason! Zasłużyliśmy sobie na święto.

Praca od święta
Na 1 Maja, w dniu Święta Pracy, życzę pracy nie tylko od święta. Zwłaszcza 27% młodzieży, która ukończywszy szkoły nie znajduje zatrudnienia. Przepraszam Was, to wina mojego pokolenia. Wstyd. 38% młodych zaczyna od pracy na czarno, a 26% od umów śmieciowych. Życzę Wam: opłaconego KRUS-u/ZUS-u, składki zdrowotnej, 26 dni płatnego urlopu, zdolności kredytowej. Mam świadomość, że bez elementarnej stabilizacji materialnej wszelkie apele o dzietność nie przyniosą rezultatu. Martwi mnie wołanie o uelastycznienie rynku pracy. Bo to żaden rynek - targ niewolników, to nasze życie. A elastyczność ma polegać na swobodzie zwalniania, bądź na odmowie godziwego zatrudnienia. Martwi mnie postawa dwu wielkich central związkowych: OPZZ od lat milczy, "Solidarność" przez lata była klakierem PiS. Mam nadzieję, że Piotr Duda, jej nowy szef, twardo po śląsku poprowadzi związek bliżej ludzkich spraw - jak mówimy. Niełatwo nam ludowcom być w koalicji. Ale warto, bo to PSL wywalczył obniżenie wieku emerytalnego. Konkret dla nas wszystkich.
W dniu Święta Pracy życzmy good luck naszym na zmywakach w Londynie i Irlandii, viel Glück 2 milionom rodaków w Niemczech. Pamiętajmy też o Ukraińcach, Białorusinach harujących wokół nas na budowach i w polu. Za grosze, często bez ubezpieczenia. Tym co z dala od rodzin i nam wszystkim: chleba i pracy! Kryzysowi na przekór.

UE w lewo?
Wybory prezydenckie we Francji i nas dotyczą. Największy po Niemczech kraj Unii Europejskiej, w obliczu zapaści Włoch i Hiszpanii, przy izolacjonizmie Brytyjczyków, będzie miał ogromny wpływ na kierunek całej Unii Europejskiej. W tym przyszłość naszych domostw. A Francja skręca w lewo.
Frekwencja imponująca: 80%. Kandydat socjalistów François Holland zdobył 28%, Nicolas Sarkozy 27, skrajnie prawicowa Marine Le Pen 18, lewicowiec Jean-Luc Mélenchon 11, centrowy François Bayrou 9. W obliczu kryzysu gospodarczego, strzelanin radykałów, uwikłania Francji w eskapady militarne NATO - słowem "zużycia" Sarkozy'ego, wynik Hollanda wypadł blado.
Trzy wielkie instytuty badania opinii: Ipsos, Iftop, CSA oraz agencja Reuters są zgodne co do wyników drugiej tury. 6 maja wygra Holland zdobywając od 54 do 57% głosów, a Sakrozy odejdzie z wynikiem 46-43%.
Przewidywane przepływy elektoratów od kandydatów którzy odpadli w I turze to: na Hollanda: 31% zwolenników Le Pen, 83% Mélenchona, 32% Bayrou. Na Sakrozy'ego: 48% Le Pen, 6% Mélechona, 38% Bayrou. Tym samym zatrważająco wysoki wynik Marine Le Pen nie daje jej siły nacisku na Pałac Elizejski. Jej zwolennicy stanowią sukurs 7% głosów w urnie, wobec 8% od ostrej lewicy i 3% od centrystów. Holland nie będzie niczyim zakładnikiem. Czy powracający do władzy socjaliści pójdą drogą de facto neoliberała T. Bleira? Agresywnie antykościelnego, a społecznie miałkiego J. Zapatero? Czy też uwzględnią klimat nowego prądu Oburzonych? Czas pokaże. Holland to bardziej księgowy niż wiecowy mówca. Z drugiej strony na siły antysystemowe (brunatno-czerwone) głosował co trzeci Francuz. Nad Sekwaną oczekuje się zmian. Nastąpią, obejmą i nas? Pilnie obserwujmy.

Norwid do pałacu
Pałac w Chrzęsnem zmienił się nie do poznania. Błyszczy odnowiony. Jest naprawdę pięknie odrestaurowany. Powstaje centrum kulturalne i oświatowe, mające dorabiać sobie organizowaniem zjazdów i konferencji. Sale na piętrze będą przypominać o Cyprianie Kamilu Norwidzie. Przyszedł na świat niedaleko stąd w Głuchych, w Dąbrówce pogrzebana jest matka poety. W Strachówce jest patronem szkoły, a ślub rodziców upamiętniają organizowana korowody weselne. Tak kiełkuje norwidowski szlak turystyczny "Rzeczpospolita Norwidowska". Świetnie, bo o ile Chopin osadzony jest w Żelazowej Woli, tak Norwid pozostaje dotąd "bezdomny". Uczestniczyłam w dyskusji co dalej z pałacem w Chrzesnem. Czy ma go finansować powiat, czy Samorząd Wojewódzki? A może powołać tu oddział Muzeum Literatury? Na wzór tych, które upamiętniają Marię Dąbrowską i Władysława Broniewskiego? Pozwoliło by to sprowadzić zbiory, pamiątki po pisarzu i wyeksponować w zabytkowych wnętrzach. Swoje zdanie wyraziłam, ciekawe jak odniosą się do niego eksperci. Czas pokaże.

WOK allegro ma non troppo
Grzmi forte wokół Festiwalu Mozartowskiego. Czy dojdzie do niego w tym roku? Warszawska Opera Kameralna stonowanym adagio wskazuje, że nie starczy jej pieniędzy. Stanowczym andante weszłam w środek zamieszania. Rozmawiałam z dyrektorem Stefanem Sutkowskim i radą artystyczną. Fakty biją nieubłaganym staccato: tegoroczna dotacja dla WOK będzie niższa o 4,5 mln zł, ok. 15% mniej niż w 2010. Liczona rok do roku dawałaby spadek 23% - ale to magia matematyki. Po prostu WOK z racji jubileuszu w 2011 otrzymała glorioso zwiększone wsparcie. Realnie ma budżet pomniejszony jak wszystkie instytucje kultury. Tutti. Taka była decyzja radnych Sejmiku. Przychody z podatku od przedsiębiorstw CIT nie wzrosną jak liczono o 19%, crescendo wynosi ledwo 4,5%. No i Sejm przyjął ustawę o "janosikowym". Dla Mazowsza rozbrzmiewa ona taktami "Sroki złodziejki" Gioacchina Rossiniego. Składka na biedniejsze województwa uderza nas na 639 milionów złotych. Tyle uniosła sroka. Jak to ze srokami bywa. Samorząd gra basso, ale gra dalej. Basso continuo. Pierwsza byłam za poszerzeniem pulpitu dyrygenta. Jednak prezydent Warszawy odmówiła wsparcia - choć stolica chlubi się W a r s z a w s k ą Operą Kameralną. Minister Kultury przedkładający kulturę wysoką, nawet hermetyczną, nad kulturę ludową i popularną, poproszony o wsparcie również taktownie zamilkł. WOK da capo wraca do rozmów z Sejmikiem. Jak się zapatruję na sprawę? Allegro ma non troppo. Razem piszemy nową partyturę. Czy wyjdzie nam "Opera za trzy grosze" Bertolta Brechta i Kurta Weilla? Na pewno nie będzie to "Opera żebracza" Christiana Pepusha z ukochanego przez WOK XVIII stulecia. Fine.

Strachówka pamięta o 1863
W Strachówce wraz z samorządowcami, w tym Wójtem Klembowa Kazimierzem Rakowskim, Krystyną Ołdak Prezesem Stowarzyszenia Przyjaciół Strachówki oraz druhami OSP uczestniczyłam w lokalnych obchodach powstania styczniowego. Po mszy złożyliśmy wieńce na mogile we wsi Kąty Wielgi, gdzie leży 26 powstańców. Jak trafili do wspólnego grobu?
W pierwszych dniach powstańcy uderzyli na rosyjskie garnizony w województwach, podlaskim, augustowskim, płockim, lubelskim i radomskim. W dniach 22-25 stycznia walczono m.in. w Małkini, Stelmachowie, Łukowie, Białej Podlaskiej, Kodniu, Łomazach, Hrubieszowie, Kraśniku, Szydłowcu i Suchedniowie. Jednak większość ataków m.in. z powodu słabego uzbrojenia powstańców została odparta, a powstańcy zaczęli organizować obozy, w których szkolono ochotników.
Swoje miejsce w historii powstania miały również miejscowości w gminie Strachówka - Borucza i Kąty Wielgi. W okolicach tych wsi w marcu 1863 roku rozegrała się największa bitwa w ówczesnym powiecie stanisławowskim (dzisiaj wołomińskim).
Mieszkańcy okolicznych wsi nie byli przygotowani do walki To dzięki wielkiej charyzmie doktora Czarkowskiego, który ryzykował wszystko, bo nie mógł patrzeć na sytuację zwykłych ludzi - powstańców, którzy chcieli bronić swojej ziemi, pomógł organizować powstańcze oddziały. Z kolegami wydawał pisemko "Mużycka prawda" (od słowa mużyk - chłop pańszczyźniany). "Poruczonym było doktorowi Czarkowskiemu uczynić zapas prochu i pistonów, który był dostarczony przez Żydów z Brześcia i Siemiatycz" - powie później Roman Rogiński, partyzant. Dr Czarkowski zbiera 500 ludzi z czego 80 ma dubeltówki, reszta kosynierzy i drągalierzy... Rusza na zachód. 20 marca pod Kątami Czernickimi daje się zaskoczyć kolumnie 500 żołnierzy z 2 armatami dowodzonej przez mjr Antuszewicza. Regularne wojsko spycha powstańców w las i stosuje manewr oskrzydlający. Kiedy powstańcy wychodzą na otwartą przestrzeń z drugiej strony boru, wpadają pod ogień dział i salwy piechurów. Cofają się w gąszcz, jednak z tyłu napiera pościg. Rozpaczliwym uderzeniem na skrzydło Rosjan wyrywają się z matni. Tracą tabor z żywnością i amunicją. Naszych poległo 26, Rosjan ledwie 8. Bo choć serca były gorące, zabrakło systematycznego przygotowania. Może zabrakło pomocy ze strony innych...!!!

Życzenia
Najserdeczniejsze życzenia rodzinnej i pełnej radości Wieczerzy Wigilijnej. Niech nowonarodzony Jezus Chrystus wleje w nasze serca nowe siły, abyśmy mogli sprawnie realizować nasze zamierzenia i osiągać wyznaczone cele. Zaś urok wigilijnego pojednania i spokoju oraz moc tkwiąca w słowach polskich kolędach owocują w Nowym Roku spełnieniem składanych życzeń i własnych pragnień.

Złota Sosna
Otrzymałam statuetkę Złota Sosna - za zasługi dla Otwocka. Prezydent Miasta, Zbigniew Szczepaniak, wręczył mi ją na uroczystej sesji Rady Miasta zwołanej w 95-lecie nadania praw miejskich. W czarownym wnętrzu auli "Gałczyna" - dawnego kasyna. Ze szczerego serca dziękuję, nie przypuszczałam, że tak wysoko cenicie moje działania. To wyróżnienie zachęca mnie do jeszcze większych starań i pracy na rzecz miasta Otwocka. Ja po prostu myślę o sąsiadach. Na uroczystości naprawdę się wzruszyłam, ...... Wspomnienia, historia, mieszkańcy, przyjaciele.

Kutz do jednomandatowych
Zebrał się Senat i o dziwo zrobiło się ciekawie. Kazimierz Kutz w odważnym i szczerym przemówieniu skrytykował skutki ordynacji większościowej. Powiało nieskrępowaną prawdą, bez autocenzury. Stąd przytoczę za PAP obszerniejszy fragment wystąpienia wybitnego Ślązaka: "Z pięciu partii politycznych, które weszły do Sejmu, w Senacie mamy tylko przedstawicieli trzech ugrupowań. Z woli własnej nieobecni są w izbie przedstawiciele Ruchu Palikota (nie startowali do Senatu), zaś z SLD nikogo nie wybrano; PSL wprowadziło dwóch swoich reprezentantów i wybrano czterech senatorów niezależnych. Mamy do czynienia więc ze stworem dość dziwacznym, by nie powiedzieć koślawym" - ocenił Kutz, marszałek senior. - "Widzimy dominację jednej partii politycznej, jakiej jeszcze nie było. PO wprowadziła do senatu 63 swoich przedstawicieli. Dziś powiedzieć można - Senat stał się zabawką mechaniczną nakręcaną przez PO". I dalej: "Senat zaczyna przypominać towarzystwo kongregacji przykościelnej i jest efektem banalnej walki wyborczej pomiędzy dwiema głównymi siłami politycznymi. Kandydaci na senatorów trzymani byli na partyjnych smyczach i nie mieli możliwości bądź nie chcieli otworzyć się na wyborców. W starciu PO i PiS - i odwrotnie przynależność partyjna stała się raz jeszcze dominującą wartością w trwającej wojnie polsko-polskiej" - podkreślił znany reżyser. - "VIII kadencja Senatu jest produktem tej wojny. Będzie kaleka, intelektualnie jałowa, bo w tym stanie rzeczy nie ma naturalnej gleby do dysput na wyższym, abstrakcyjnym poziomie, na poziomie troski o państwo. Nazywanie debatą klepanie partyjnych paciorków stanie się w VIII kadencji jałowym obrzędem i stanie się wodą na młyn zwolenników likwidowania Senatu" - oświadczył Kutz.
Z dawna obawiałam się, że ordynacja większościowa to jedynie pretekst, by uwiarygodnić wprowadzenie systemu dwupartyjnego. W ostatnich latach byłyby to PO i PiS w zmiennym natężeniu. Tylko po co? Świat jest bardziej kolorowy, reprezentatywność parlamentu musi oddawać pełna paletę barw, a nie redukować opinie Polaków do dwu odcieni. 20 lat temu postawiliśmy na pluralizm. Trzymajmy się tego. Dwupartyjny system to model anglosaski. Niemcy, Francja, Hiszpania, Włochy - nieomal cała Europa - opiera się na systemie wielopartyjnym. I taka jest również nasza tradycja. Pozwala on artykułować pragnienia społeczeństwa. Senatorom wystąpienie Kazimierza Kutza nie przypadło do gustu. Niektórzy chcą go ukarać. A ja popieram. Wreszcie ktoś powiedział parę słów prawdy.

Za rok o tej samej porze
Nowa premiera w Teatrze Kamienica. Kipiąca życiem Olga Bończyk i filozoficznie zagubiony w stylu Woody Allena - Piotr Gąsowski. We dwoje potrafią przykuć uwagę widza, gratulacje. Sztuka amerykańska. Opowiada o dwojgu ludziach, których losy za późno się przecięły. Księgowy jest już żonaty, czarna piękność ma dzieci. Miłość niemożliwa? Zobaczcie sami.

Koziołek Matołek
Adaptacja komiksu Kornela Makuszyńskiego to opowieść o konsekwencji, uporze, które prowadzą do osiągnięcia celu. A i koziołków jakby paru. Słowem dydaktyzm nie nużący. Inspirujący młodego widza. Jak dekoracje wycięte z papieru - niczym podpowiedź: ty też możesz zrobić domowe przedstawienie... Koziołek nie szuka Pacanowa, a jak trafia na wojnę, to do Iraku. Ondrej Spišak w warszawskim Teatrze na Woli wyreżyserował nową opowieść. Zabierzcie na nią dzieci.

Grodzisk: jak kochać dzieci
Wszyscy deklarują miłość do dzieci. Politycy i księża zachęcają do ich posiadania. Prawda jest taka, że rodziny żyjące z pensji jeśli decydują się na trzecią pociechę - wpadają w tarapaty. Więcej maleństw, to gwarantowana nędza. Czy musi tak być? Mój kolega, burmistrz Grodziska Mazowieckiego, Grzegorz Benedykciński wskazuje jak wyjść naprzeciw rodzinom wielodzietnym. Od dawna na jego terenie obowiązywały zniżki na basen i bilety do kina. 26 października skłonił radę by przegłosowała ulgi w opłatach za przedszkole. Kto ma trójkę - 25% bonifikaty, przy czwórce lub więcej - 30%. Budżet to dźwignie, a miłość do dzieci przestała być deklaratywna. Grzesiek przetarł drogę. Kto następny?

Nałkowska na świeżo
Postęp naukowy dokonuje się nie tylko w sektorze IT. Dotyczy również humanistyki. Polonistki, bibliotekarki coś dla Was! Ukazała się biografia "Nałkowska, albo życie pisane". Czy można jeszcze coś dodać w tak przeoranym temacie? Owszem, jeśli się jest Hanną Kirchner. Autorka poświeciła Nałkowskiej doktorat i wydała sześć tomów jej "Dzienników". 30 lat życia uwieńczone w 2009 roku Nagrodą Edytorską Polskiego PEN Clubu. Najnowsza biografia koncentruje się na twórczości, Bogu dzięki, bo to najważniejsze. Jednak nie ucieka od wpływu jaki wywarli na autorce "Medalionów" wielcy mężczyźni jej życia: ojciec Wacław Nałkowski (geograf i myśliciel), drugi mąż płk Jur-Gorzechowski (bohater rewolucji 1905, przyjaciel Piłsudskiego). Ponad 800 stron, więc mamy wszystko - za 70-80 zł niestety. Nowość szacownego wydawnictwa W.A.B. powinna znaleźć się w szkolnej bibliotece.

Założył dwa teatry
Jan Krzyżanowski to człowiek, którego bardzo cenię. Dlatego zaproszenie na Jego Jubileusz "3 X 25" był dla mnie wielkim zaszczytem. Pisarz, założyciel dwóch teatrów, wychowawca młodzieży, wieloletni dyrektor Wydziału Kultury i Sztuki Miasta Stołecznego Warszawy. Teatr na Targówku powstał w peryferyjnej wówczas dzielnicy Warszawy. Robotniczej, mrocznej, zapomnianej. Repertuarowo był to pierwszy teatr muzyczny stolicy. Pomysł sprawdził się - do dziś działa pod nazwą Teatr Rampa. Na jego deskach zabłysnął Tadeusz Strzelecki (dziś rektor Akademii Teatralnej). Drugą scenę Krzyżanowski otworzył na robotniczej Woli. Kierownictwo Teatru na Woli powierzył jednemu z najwybitniejszych polskich aktorów - Tadeuszowi Łomnickiemu, również późniejszemu rektorowi Akademii Teatralnej. Dawne kino przy ul. Kasprzaka stało się miejscem gdzie w "Amadeuszu" mogliśmy oklaskiwać Romana Polańskiego (rola Mozarta) oraz Łomnickiego (Salieri). Niezapomniane przedstawienie. Powołał dwa teatry, które przetrwały próbę czasu. Dziś Teatrem na Woli kieruje Tadeusz Słobodzianek, twórca Laboratorium Dramatu, promotor zdolnych, początkujących dramatopisarzy.
Jan Krzyżanowski przyszedł na świat w Brwinowie, w pow. pruszkowskim. I Brwinów o tym pamięta. Na urodziny artysty przyjechał burmistrz Arkadiusz Kosiński, który w prezencie przywiózł pięknie oprawiony odpis aktu chrztu Pana Jana. Sława Przybylska zaśpiewała "La boheme", "Pieśń gruzińską" i "Mój kapitanie, już wieczór". Piosenkarka prywatnie jest żoną jubilata. Było cudnie. Wspólnie z gośćmi Jubilata mogłam wznieść toast za pracowitego i mądrego człowieka.

Rok pierwszy
W niedzielę 23 października Stowarzyszenie Przyjaciół Strachówki obchodziło pierwszą rocznicę swojej działalności. Zaproszono zatem przyjaciół. Podczas uroczystej mszy świętej, przypadł mi zaszczyt czytania modlitwy powszechnej. Stowarzyszenie pod kierunkiem nauczycielki, Krystyny Ołdak, ożywiło działania Koła Gospodyń Wiejskich oraz działalność kulturalną w regionie. Pierwszy rok Stowarzyszeniu się udał. Tak trzymać, nie zbaczać z kursu. Bo warto przyłożyć się do ożywienia krwiobiegu w naszym najbliższym otoczeniu.

Miłosz w Otwocku i Kołbieli
Mamy Rok Miłosza, stąd zaprosiłam artystów, by zapoznali młodzież z twórczością noblisty. Znakomity spektakl słowno-muzyczny "Układając magiczne zaklęcia - poezja Czesława Miłosza" zjechał do Liceum Ogólnokształcącego im. Słowackiego w Otwocku oraz do gimnazjum w Kołbieli. Recytowali Danuta Nagórna i Wacław Szklarski, dynamiczne intermezzo muzyczne wykonali Katarzyna Dudek-Kostrzewa (flet) i Wojciech Kaleta (fortepian). Najtrudniejszą część - wybór reprezentatywnego wachlarza wierszy, który mieści się w godzinie zegarowej - wziął na siebie prof. Zdzisław Łapiński z Instytutu Badań Literackich PAN. Mnie przypadło zagajenie. Miałam tremę, bo jak tu bardzo młodym ludziom przedstawić epokową postać przystępnie i w paru zdaniach?
"Złamanej cień jabłoni.
Ziemia, gdzie spojrzysz, zasłana
Bryzgami kruchej piany,
Niczego mi proszę pana
Tak nie żal jak porcelany."
- to credo Miłosza. Cała Polska wiedziała, a i on sam, że ma talent niepośledni. Wyrosły z dala od warszawskiego zgiełku, w naszym świecie bez sensu prześmiewanym jako "prowincja". On to w grupie "Żagary" ogromadzał młodzież literacką. Drugim przewodnikiem był Józef Czechowicz z grupą "Awangarda". Również poza stolicą. No i wali się świat. Czechowicz ginie niepotrzebną śmiercią w salonie fryzjerskim od bomby lotniczej. Wkrótce odchodzą wielcy poeci młodszego pokolenia: Trzebiński, Rumel, Gajcy, Baczyński. Borowski ociera się o śmierć. Miłosz wyciąga wniosek nie bohaterski: postanawia ocalić poetę. Siebie. I oddaje polskiej literaturze 60 dodatkowych lat twórczości, zamiast kolejnego brzozowego krzyża. Wielu mu nie wybaczy do dziś. Miał odwagę cywilną przejść ponad tym. Swój honor złożył na ołtarzu literatury narodowej. Nie dbał o poczytność, nie był celebrytą. Przedkładał celebrowanie słowa. Tworzył dla potomnych - dla nas właśnie. Dlatego jego poezja przetrwała.

Dzięki za zaufanie
Głosy policzone. Zyskałam nieomal tyle waszych głosów, co w poprzednich wyborach sejmowych. Traktuję to jako votum zaufania. Dziękuję Wam wszystkim. W wewnętrznym rankingu kandydatów z listy PSL, zajmuję miejsce na podium. Przeskoczył mnie tylko lider listy, co oczywiste i dwukrotny mistrz świata w judo. Czyli w lidze ludowców awansowałam z 4-tego na wyraziste trzecie miejsce. Wszystkim moim wyborcom jestem bardzo wdzięczna za głosy i głęboko zobowiązana. Dzięki Waszemu zaufaniu mam ochotę do dalszej pracy dla Was Kochani. Zachęcam wszystkich do działania dla nas, dla naszych dzieci, dla regionu w którym mieszkamy. Warto pomagać sobie wzajemnie, warto widzieć drugiego człowieka.

Głosuj na mnie
Jestem pracowita, jak przeczytasz na tej stronie. Dotarłam do kogo mogłam. Jeśli nie spotkaliśmy się - nadrobię to będąc posłanką. Bo mi się chce iść do ludzi. Dlatego warto na mnie głosować.

 fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta |
 |
Kandyduję do Sejmu
Chcę warszawskiego godziwego poziomu życia na całym podwarszawiu. Wiem, że to realne. Kultura i tradycja otwierają nas na świat. Dlatego od 12 lat z przyjemnością upowszechniam je na Mazowszu jako wice Dyrektor Departamentu Kultury w Samorządzie Województwa. Skutecznie pozyskuję fundusze unijne nie tylko na kulturę. Będę posłanką Waszych spraw w Sejmie.

Głosuj na mnie jeśli mieszkasz w którymś z powiatów okalających Warszawę. Lista PSL do Sejmu miejsce 3.
Wystawa w Modlinie
Otwierałam ekspozycję "Zbrodnie nazistowskie w 1939 r.". Można ją oglądać w Muzeum na terenie twierdzy Modlin. Na otwarcie prof. Stefan Pastuszka wygłosił referat o wojnie dopełniający wystawę. Przybyła młodzież gimnazjalna i szkół średnich, a także mieszkańcy.

Tort Pięciolecia i koronki
To już pięć lat odkąd Uniwersytet III Wieku w Górze Kalwarii gromadzi starszych ludzi. Przybyłam na jubileusz, obecny był również burmistrz Dariusz Zieliński. Skroiłam okolicznościowy tort. Delektując się słodkościami rozmawiałam z działaczami Towarzystwa Przyjaciół Czerska. Od lat współpracujemy przy cyklicznej imprezie Ogrody Królowej Bony, a także przy Europejskich Dniach Dziedzictwa Narodowego. Helena Molska zaprosiła mnie do galerii w centrum Góry Kalwarii. Zapalona hafciarka, instruktorka w pracowni tkactwa artystycznego w ośrodku kultury. Oczarowała mnie wystawą koronek wytwarzanych różnymi technikami. Niektórych sposobów haftu nie znałam. Ileż to ludzie potrafią, gdy starcza im talentu i wytrwałości!

Nowy rok akademicki
Uniwersytet III Wieku w Otwocku zainaugurował nowy rok akademicki. Otworzyłam spotkanie w Otwockim Centrum Kultury i życzyłam uczestnikom wytrwałości. Cenię aktywizację osób starszych i ich ciekawość świata. To rozwija ich samych i... wnuki, które im podrzucamy.

Równe nie ma sobie równych
Równe, gmina Strachówka, zdobyło nagrodę w konkursie na najlepsze sołectwo organizowanym przez wojewodę i marszałka województwa Adama Struzika. Pogratulowałam. Cieszy, że mieszkańcy wsi są aktywni, idą z duchem czasu. Mają własny zespół ludowy, a na święcie kartofla miałam okazje posmakować potraw z ziemniaka, przygotowanych przez panie z Równego. Nie maja sobie równych!

Poświętne i Hubal
Gmina Poświętne obchodziła 72-ga rocznicę pobytu mjr Henryka Dobrzańskiego "Hubala" u dziedzica w Krubkach-Górkach. Przybyło wojsko, złożyliśmy kwiaty. Kiedy "szalony major" prowadził swoją partyzantkę - cenną w wymiarze psychologicznym, podniesienia ducha narodu - ruch ludowy zwracał uwagę na cenę jaką płaciła ludność. Skuteczność militarna oddziału "Hubala" była znikoma, tymczasem Niemcy odwetowo palili wsie i mordowali chłopów. Ludowcy pierwsi postawili pytanie: czy warto płacić tak straszliwą cenę, za związanie walka kilku batalionów Wehrmachtu? Walczyć trzeba skutecznie, możliwie bez narażania cywili. Gdyby ten postulat jasno postawiony przez ludowców, wzięto sobie do serca - może uniknęlibyśmy katastrofy powstania warszawskiego. Ale sanacyjni oficerowie lubili brzęczeć szabelką, nie bacząc na koszta.

Emilian na widowni
W zespole szkół w Wiązownie otwierałam piękny koncert: pieśni, arie, piosenki - znane lub mniej, wszystkie doskonałe. Zajrzał i Emilian Kamiński, aktor i dyrektor Teatru Kamienica. Tym razem jako widz. Bo i gwiazdom zdarza się zasiąść na widowni - gdy szczerze kochają sztukę.

Szmoncesy w Pruszkowie
Wieczór satyry i humoru w wykonaniu Szymona Szurmieja - legendy Teatru Żydowskiego. Dowcipy kupieckie, humor sytuacyjny, refleksje filozoficzne, żart.

 fot. Gazeta WPR |
 fot. Gazeta WPR |
Koncert jakiego jeszcze nie było
Kiedy otwierałam tę salę kilka miesięcy temu, marzyłam by w odnowionych wnętrzach rozbrzmiewała muzyka. Dziś to się stało - powiedziałam elicie kulturalnej Klembowa, zgromadzonej w sali GOK-u przy remizie. Wójt Kazimierz Rakowski dodał, że takich artystów jeszcze nie gościli. Bo i rzeczywiście: soliści Opery Narodowej oraz Warszawskiej Opery Kameralnej rozwinęli szeroki repertuar od arii Giacomo Pucciniego po Franka Sinatrę. Dyrektor GOK-u Iwona Świeboda serdecznie przyjęła artystów, zadbała o widzów - doprawdy dobra gospodyni.

Debata kandydatów
Redaktor naczelny Mazowieckiego "To i Owo" Robert Nowiński zaprosił mnie do debaty. W swoich barwach występowali Zenon Durka i Lech Szlaga. Ja reprezentowałam środek - PSL. Rozmawialiśmy o problemach mieszkańców. Na ile wspomóc ich mogą posłowie i rząd, na ile samorząd - lokalny, wojewódzki. Każdy z panów ma inne poglądy i usposobienie. To dobrze, świat jest bardziej kolorowy. Rozumiem ich, znam język porozumienia niezbędny dla rozwikłania ludzkich spraw. Jak wypadło? Przeczytam razem z Wami w najbliższym numerze "TiO" i "Tygodnika Nowodworskiego" - w przyjaznych linkach na tejże stronie.
Debata odbyła się w księgarni "U Leszka". Chwilkę porozmawiałam z gospodarzem. Pan Leszek nie "handluje książką". Upowszechnia kulturę, organizuje wieczorki literackie. Trochę w duchu dawnego Empiku: kupisz tu książkę, czasopismo, napijesz się kawy, spotkasz literata. Super, że wciąż są księgarze z prawdziwego zdarzenia.

Człowiek serca
W Nasielsku poznałam Janusza Konerbergera. Pracuje z dziećmi niepełnosprawnymi. Najpierw uczęszczają na warsztaty terapii zajęciowej, potem terminują w jego firmie - Jampol. W ten sposób przygotowuje je do samodzielności, do życia bez wsparcia innych. Wzruszyłam się, nie kryję, nie potrafiłam powstrzymać łez. Z dala od zgiełku tego świata, od pogoni za pieniądzem i pochlebstwem, spotyka się prawdziwe perły. W Nasielsku nawet ławicę, bo wraz z nauczycielstwem tworzą zwarte środowisko ludzi serca.

Rumel patronuje
Jarosław Iwaszkiewicz powiedział o Rumlu: "Był to jeden z tych diamentów, którymi strzelano do wroga. Nazwisko warte zapamiętania". I jest przypominane, właśnie dzięki bibliotece. Cieszy, że wszystkie biblioteki warszawskiej Pragi Południe od dziś noszą miano Zygmunta Rumla - powiedziałam zebranym. Uroczyste przyjęcie patrona celebrowano mszą i seminarium z udziałem dr Janusza Gmitruka, autora biografii poety oraz innych naukowców. Cenię Rumla za jego strofy i za niezłomny charakter. Szerzej o tym wspaniałym chłopaku w tekście Miłości Rumla.

Gospodynie ze Strachówki
Spotkałam się z Kołem Gospodyń Wiejskich ze Strachówki, przyjechały też panie z Równego. Wysoko cenią tradycję, dbają by dzieci i młodzież wzrastały w kulturze ludowej. Rozmawiałyśmy o finansowaniu działalności kulturalnej na wsi. Dzieliłyśmy się spostrzeżeniami i pomysłami. Urodziły się nowe, bardzo realne projekty.

Tanie kupowanie
Od dawna słyszałam o serwisach zakupów grupowych. Wydawało mi się podejrzane, by dostać zniżkę 50, 60, a nawet 90%. Niby efekt skali - klasyka ekonomii. Ale z drugiej strony, można nadziać się na towar nie chodliwy, magazynowy stock. Wiedziona ciekawością, w co nas wszystkich pakują, zaryzykowałam. Za 30zł kupiłam kupon na kosmetyki mojej ulubionej firmy, za które śpiewają zwykle dwa razy więcej. Wyszłam ze sklepu z balsamem do ciała, szminką czerwieńszą od czerwieni i fajnym kremem. A co najważniejsze - w dobrym nastroju. Dziewczyny spróbujcie i Wy:
www.groupon.pl
www.fastdeal.pl
www.citeam.pl
www.deallx.pl
www.godealla.pl - agregator zakupów grupowych

 fot. Adam Kozak / Agencja Gazeta |
Premiera z premierem
"Bitwa Warszawska 1920 roku" - najnowsza polska superprodukcja, w reżyserii Jerzego Hoffmana. Wojna i miłość. Ciągłe zwroty akcji. Pierwsza polska fabuła w 3D. Premier Waldemar Pawlak zaprosił mnie na pokaz przedpremierowy. Warto pójść na ten film. Aktorzy pojawiają się tuż obok widza, co jest wielce zaskakujące. Wiele scen batalistycznych, chłopakom się spodoba. Romantycznie i ciepło wyeksponowany wątek miłosny stanowi klamrę dzieła. Od piątku 30 września wszyscy możemy wybrać się na "Bitwę Warszawską".

Spektakl Eleny
Zapowiada się bajecznie. Rytmy flamenco, nastrój romansów rosyjskich, cygańska zmysłowość. Najlepsi artyści w premierowym spektaklu Eleny Rutkowskiej na deskach warszawskiego Teatru Sabat. Premiera w niedzielę 2 października. Kto się nie dobije do biletu, ma szansę obejrzeć show w najbliższych dniach. Nie przegap!
Link: http://cyganskieczary.art.pl/muzyka-cyganska.html

Pieścirogi
Wraz z burmistrzem Nasielska, Grzegorzem Arciszewskim otwieraliśmy festyn w Pieścirogach. Burmistrz z estrady życzył mi powodzenia w wyborach. To ujmujące z jego strony, bo sam kandyduje z innej listy. Ale oboje jesteśmy normalni, nie fanatycy. Tylko z otwartym podejściem mozna coś zrobić dla społeczności. Burmistrz podarował mi kiełbasę własnego wyrobu. Pycha!
Znów spotkałam Teresę Skrzynecką, wieloletnią dyr. szkoły podstawowej i gimnazjum. interesująca rozmowa o młodzieży i edukacji. Pani Teresa jest godną naśladowania osobą, głęboko zaangażowana w pracę społeczną. Kocha ludzi i daje im serce. Rodzice dzieci wspominają ją czule.

Straże Góry Kalwarii
Odwiedziłam druhów OSP z gminy Góra Kalwaria. Obchodzili 50-lecie straży w Wojciechowicach. Otrzymali sztandar i odznaczenia. Z dumą wręczyłam kolegom okolicznościowy dyplom. Pogadaliśmy.

Lokalne wolne media
Poznałam wspaniałych młodych ludzi z nowodworskatv.pl. Robią telewizję lokalną. Medium swoich marzeń i oczekiwań mieszkańców. To jest przyszłość. Od środka patrzyłam na pracę publicznej rozgłośni Radio dla Ciebie, a także Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Bliscy znajomi opowiadają jak działa publiczna telewizja, prywatne wielkie stacje. Więcej tam o strzelaninach w strefie Gazy niż o tym, co dzieje się wokół nas. No i nacisk na prymitywną komercję, by skoczyły słupki "oglądalności".
Nowodworskatv.pl jest blisko ludzi. Opowiada o naszym sąsiedztwie. Za to ja cenię, nie za wywiad ze mną.

Łączy światy
Praska Giełda Spożywcza działa już 20 lat! Z tej okazji wręczyłam jej szefowi nagrodę "Pro Mazovia". Prezes Zenon Daniłowski był szczerze wzruszony. I miał powód. Bo udało mu się zbudować wielkie przedsiębiorstwo, które daje pracę ludziom. Sprawdza się na rynku, jest wielkim portem przeładunkowym. To tu rolnicy z powiatów wołomińskiego, legionowskiego, nowodworskiego zwożą płody ziemi. Stąd ciężarówkami żywność jedzie do warszawskich sklepów. Praska Giełda łączy dwa światy: rolniczego podwarszawia i wielkiego miasta. Za to ją cenię. I jej twórcę.

Czersk i Góra Kalwaria
W Czersku w murach zamczyska spotkałam się z mieszkańcami Góry Kalwarii i okolic. Był czas na poważne rozmowy i na zabawę. Pogoda dopisała, więc malcy buszowali w piaskownicy, starsi słuchali chóru gospel i moich przyjaciół z zespołu Bene. Imprezę współorganizowało Towarzystwo Opieki nad Zabytkami, z którym blisko współpracuję od lat.

Nubira dla strażaków
W Dąbrówce koło Wołomina w powiatowych zawodach strażackich stanęło w szranki 15 drużyn bojowych OSP, w tym 4 młodzieżowe i jedna dziewczęca, z Zielonki. Nad całością czuwał komendant powiatowy OSP Wiesław Gręda. Od lat cenię sobie jego dżentelmeński styl: bije od niego siła, jasność rozkazu, a zarazem ciepło i serdeczność. W sztafecie pożarniczej grupy A (mężczyźni) pierwsze miejsce zajęła OSP Chajęty, drugie OSP Chrzęsne, trzecie OSP Zawady. W kategorii ćwiczenia bojowe najlepsi byli druhowie z OSP Zawady, po nich Chajęty i Chrzęsne. W ćwiczeniach bojowych grupy młodzieżowej zwyciężyli druhowie OSP Chajęty, po nich uplasowały się OSP Krusze i Lasków. Wreszcie w klasyfikacji generalnej w grupie A, pierwsze miejsce zdobyła OSP Zawady, drugie OSP Chajęty, trzecie OSP Chrzęsne. W kategorii młodzieżowej klasyfikacji generalnej odpowiednio: OSP Chajęty, Krusze, Lasków.
Miło mi było wręczać puchar chłopakom, którzy z takim trudzie dobrze na niego zasłużyli. Wójt Tadeusz Bulik był dumny jako gospodarz spotkania. Przyjechali wicemarszałek województwa Krzysztof Strzałkowski, prezes powiatowy PSL Władysław Krysik i sympatyczny prezes OSP w Tłuszczu Jacek Szymański. Wielką frajdę sprawiło mi wręczenie kluczyków do Nubiry. Niech z impetem niesie wołomińskich strażaków!

Dariusz Rosati
Profesor ekonomii, minister spraw zagranicznych, europoseł. Dziś razem ubiegamy się o mandat z podwarszawia, on ze swojej listy, ja jak zawsze z PSL. Nie martwcie się, nie odbije mi woda sodowa. Ja z natury jestem blisko ludzkich spraw.

Ania z Wyspy Księcia Edwarda
Właśnie wyszedł drukiem ostatni tom serii książek o Ani Shirley. Został wydany w pełnej, nie okrojonej wersji. Zgodnej z oryginalnym maszynopisem przekazanym przed laty przez autorkę kanadyjskiemu wydawcy. Do tej pory skrócona o blisko 100 stron książka dostępna była w sprzedaży pod tytułem "Spełnione marzenia". Przywrócone sążniste fragmenty rzucają nowe światło na historię wielu bohaterów cyklu. Odprężająca lektura dla młodych i nieco starszych czytelniczek.

Queen w Pruszkowie
Pruszków żegnał lato, przy muzyce zespołu Queen, a ja witałam przyjaciela. Bolo, red. nacz. Gazety WPR jak zawsze tryskał humorem. Lubię jego pismo - odważnie porusza tematy najbliższego otoczenia, w którym żyjemy. Portalu pozazdrościć mu mogą najznamienitsze tytułu. To zasługa udanego syna - Maćka. Niedaleko pada jabłko od jabłoni. W niedzielę chrzciny trzeciego pokolenia Skoczylasów, Boże jak ten czas leci... Więcej o grackiej gazecie opisującej pruszkowskie klimaty - na stałym linku przyjaciół, z lewej w dół na stronie głównej mojej www.

Sołtysi seroccy
W mojej rodzinnej wsi sołtys to była zawsze osoba ważna. Dlatego z szacunkiem stawiłam się na zjazd sołtysów gminy Serock. Pogawędziłam z mieszkańcami, zabrałam głos, gdy mnie o to poproszono. Ale najważniejsze było to, czym podzieli się ze mną reprezentanci okolicznych wsi. Wiem, że razem możemy więcej.

Twierdza Modlin
Piękna uroczystość - zorganizowana z okazji Europejskich Dni Dziedzictwa na Mazowszu. To duże wyróżnienie móc tam być w tym dniu. Wzruszył mnie tak liczny udział młodych ludzi to niewątpliwie świadczy o tym, że warto przypominać historię i tradycję miejsc, w których żyjemy. Odwiedziłam Muzeum, które powstało dzięki społecznej pracy grupy ludzi i darczyńcom a bardzo mocno wpisuje się w historię Twierdzy Modlin.
Spotkałam tam bardzo fajnych ludzi, społeczników, którzy z takim zapałem pielęgnują tradycję swojej miejscowości i z całych sił starają się promować ją na zewnątrz Wiele jest jeszcze takich miejsc, gdzie trzeba ludziom pomóc, podać rękę. I wtedy się uda. Wiem, że to za mało. Jako posłanka będę mogła wesprzeć mocniej.

Badania profilaktyczne
Wiele z nas myśli: "jak pójdę do lekarza, to jeszcze mi coś znajdzie". Też wymigiwałam się od badań kontrolnych. Tąpnęło mną, kiedy u znajomej lekarz "coś" znalazł. Dobrze, że w porę. Co u niej? Dobrze, nawet bardzo dobrze. A ja? W te pędy znalazłam informacje o tym kiedy odwiedzić ginekologa, zrobić cytologię, mammografię, zbadać krew. Eh... nic tak nie otrzeźwi, jak przykład z życia wzięty. I Wy kochane, nie zwlekajcie!

Miesięcznik Press o radiu
"Bożena Żelazowska odchodzi z zarządu Radia dla Ciebie
Wiceprezes Radia dla Ciebie zdecydowała się odejść z rozgłośni, bo nie odpowiada jej podział kompetencji w spółce.
- O powodach mojej decyzji napisałam w piśmie, które przedłożyłam radzie nadzorczej - mówi Bożena Żelazowska. - Podział kompetencji nie był zgodny z tym, co proponowałam - dodaje.
Żelazowska, jako członek zarządu, była odpowiedzialna za finanse, reklamę, technikę i administrację. Nie miała jednak wpływu na program (o nim decyduje prezes Jolanta Kaczmarek) i to przesądziło o jej odejściu, które formalnie nastąpi 1 września.
Żelazowska wraca do mazowieckiego urzędu marszałkowskiego, w którym była wicedyrektorem departamentu kultury promocji i turystyki. W wyborach parlamentarnych kandyduje na posłankę z list PSL, jednak zaprzecza, jakoby to miało związek z jej rezygnacją ze stanowiska w zarządzie Radia dla Ciebie.
Nie wiadomo, jakie decyzje podejmie teraz rada nadzorcza radia. Z jej przewodniczącym Juliuszem Maliszewskim nie udało się nam wczoraj skontaktować."
Na stronie: http://www.press.pl/newsy/pokaz.php?id=26854

Strażacy na głębokiej wodzie
Uczestniczyłam we wręczaniu patentów sternika motorowodnego żeglugi śródlądowej strażakom. Szkolił ich instruktor WOPR Paweł Wagner. To ważka umiejętność w czasach ulew i powodzi. Egzamin z trudnej sztuki żeglugi przeszli zarówno koledzy druhowie z OSP i zawodowcy z PSP. Do strażnicy PSP przy ul. Mieszka I w Otwocku, gdzie wydarzenie miało miejsce, przybyło wielu znamienitych gości - jak komendant PSP pow. otwockiego Mariusz Zabrocki czy burmistrz Karczewa Władysław Łokietek. A te zdjęcia był miły wykonać redaktor naczelny "Linii Otwockiej" Zbyszek Skoczek. Dlatego nie martwię się jak wyszłam w kadrze.

Chrzciny
Mała Natalka, kruszyna wątła jak źdźbło trawy. I taka ufna, pogodna. W jaki świat wejdzie? Czy możemy zabezpieczyć przyszłość takiemu maleństwu? Po to zajmuję się sprawami społecznymi: dla Natalki, dla jej rówieśników. Może choć trochę poprawimy otoczenie w którym wzrastają. Ale wszystko w ręku Boga. Dlatego z radością podjęłam się roli matki chrzestnej. Z dwójką moich urwisów, wiem jaka jest radość z bycia mamą. I w ogóle jak to jest...

Ludowy Karpowicz
Ignacy Karpowicz, młody prozaik, zainteresowany otoczeniem w którym żyje. Opisuje naszą wieś, miasteczka i Metropolis - Warszawę. Widzi człowieka, dotyka go słowem, oddaje nam typy jakie mijamy na co dzień: pani 50+ walcząca o przetrwanie w świecie, z którym się pogodziła, młodzież szukająca pracy i kariery w stolicy. Wielka literatura współczesna. Chodzi mi nie tylko o temat. Język, konstrukcja powieści są świeże, własne, nowatorskie. Ignacy Karpowicz zabłysnął opowiadaniami. Jego powieść jest znakomita. Mogę powiedzieć bez wahania: po Reymoncie, Kawalcu, Myśliwskim nadciąga Karpowiecz. Opisujący wiejską i małomiasteczkową Polskę, jaka rozciąga się za oknem. Znakomitym piórem. Przeczytajcie koniecznie.

Drugi pokos
Wreszcie dogrzewa słoneczko! Gospodarze z gminy Poświętne nie próżnują, tylko wzięli się za drugi pokos i zapełniają stodoły. W Trzcince, Zabrańcu, Cygowie, Krubkach Górkach i Międzylesiu praca wre. I to cieszy. Polska idzie do przodu dzięki tym, co dobrze gospodarują na swoim. Tak trzymać. Pracowity Zabraniec rządzi!

Dożynki w Wieliszewie
Drodzy druhowie, bracia strażacy, życzę Wam, aby wszystkie wyjazdy do akcji kończyły się sukcesem. I byście wracali cali i zdrowi - powiedziałam do kolegów, bo obchodzili właśnie 90-lecie wieliszewskiego OSP. Prezes straży dh Łukasz Miętek został uroczyście odznaczony. Druhowie cieszyli się, a dokonało się to w ważne ludowe święto. Wieńce dopracowane, pogoda dopisała. Rozmawiałam z uczynnym i serdecznym Krzysztofem Strzałkowskim z Zarządu Województwa Mazowieckiego. Wytłumaczyłam się też pani wójt Jabłonny, Oldze Muniak, dziękując za zaproszenie na święto gminy. Nie mogę się rozdwoić. Będę w tym czasie matką chrzestną. Dawno temu dałam słowo, a słowo rzecz święta. Nie mogę zawieść maleństwa, ani rodziców, no jak? Obiecuję odwiedzić Jabłonnę niebawem.

Gdzie jest baran?
Oburzył mnie poseł PiS Adam Hofman. Ubliża chłopom, mieszkańcom wsi i miasteczek. Czemu ciągle pokutuje pogarda do rolnika do prostego człowieka? Czy on do kościoła nie chodzi? Nie jest demokratą? To po co przesiaduje w Sejmie? Wychowałam się na wsi, mój ojciec prowadzi gospodarstwo. Jestem dumna z moich korzeni. Takie właśnie mam, jak wielu z Was. Dzieciństwo na wsi dało mi kontakt z naturą, nauczyło też ciężkiej pracy i szacunku dla ludzi dobrej roboty. Mam zagadkę dla jaśnie panów z PiSu: znajdźcie "zdziczenie" i "barana" na obrazku. Albo inne inwektywy waszego posła.

Dożynki i Owocobranie
Wreszcie słoneczna niedziela! Dobrze bawiłam się na Dożynkach w Kołbieli i sadowniczym święcie plonów Owocobranie w Sobieniach-Jeziorach. Była okazja porozmawiać z kołbielskim wójtem Adamem Budytą i ze Stanisławem Wirtkiem, wójtem Sobieni-Jezior. Co u ludzi, z czym najczęściej się zwracają do urzędu. No i pogawędziłam z rolnikami w tym mokrym roku. Dopytałam się o straty, trochę pożartowaliśmy. Co robić? Zakładać plantacje ryżu?! Dosyć słoty, musi już być pogodnie!

Cygańskie Czary
Cyganka mi wróżyła... nie, nie powiem, bo zabrzmi nieskromnie! Ale każdemu polecam taką magię. Zespół "Cygańskie Czary" kierowany przez czarującą Elenę Rutkowską podbił serca Kołbieli. Męskie - wiadomo, ale i dziewczynom się podobał. Jak "Bene" w swym zwariowanym show w Sobieniach-Jeziorach. Kto przegapił, niech żałuje.

Orkiestra Dęta OSP Karczew na fali
Na fali radiowej Trójki słyszałam moją ulubioną Orkiestrę Dętą OSP Karczew. Nie tylko była w radiu, ale została zaproszona by uświetnić urodziny Programu Trzeciego Polskiego Radia. A muzyczne życzenia składała na równi z takimi znakomitościami jak Anna Maria Jopek, Monika Brodka, Kayah czy Ania Dąbrowska. Trójka się spisała, pokazała jak realizować misję rozgłośni publicznych. Dostrzec, wyłuskać i popularyzować twórczość orkiestr strażackich. Druhom muzykom z Karczewa gratuluję wyróżnienia. Zapracowane, oj wiem jak bardzo pod górkę bywało... No się udało!

"Zielona strona mocy"
"Żółta kartka dla wszystkich kłótników, bo taki jest wynik tego głosowania [wybory samorządowe]. Czerwona z dziką rozkoszą dla pracowni sondażowych, które pomyliły się dramatycznie w przypadku PSL. No i najważniejsze, że jesteśmy po zielonej stronie mocy" - ten cytat słuchacze radiowej Trójki uznali za najdowcipniejszy tekst wypowiedziany przez polityków w 2010 r. A tak właśnie mówił Waldemar Pawlak. Zdradzę, że był mile zaskoczony - wiem, bo siedziałam tuż za nim jak ogłoszono werdykt. Komentatorzy polityczni z nadąsanymi minami dowcipkują sobie z wicepremiera i reprezentanta polskiej wsi. A niech im idzie na zdrowie, mądrale. Ważne co ludzie uważają. I kto jest najdowcipniejszy?

Związana kulturalna
Wiązowna jest rozdarta sporem, który dotyczy budowy nowego Centrum Kultury. Tak - każda gmina ma plany, pomysły i marzenia. Ma też wiele innych potrzeb w różnych dziedzinach życia jej mieszkańców. Każda gmina posiada, często ograniczone, możliwości budżetowe. I tak jest właśnie w Wiązownie. Część społeczności - na czele z byłym wójtem jest za budową nowego domu kultury z wykorzystaniem środków unijnych. Natomiast obóz pod przewodnictwem obecnej Pani Wójt, Anny Bętkowskiej, jest umiarkowany pod względem natychmiastowego podejmowania decyzji. Środki na ten cel gmina może pozyskać jeżeli w swoim budżecie zabezpieczy również znaczną część pieniędzy, a na to obecny budżet nie pozwala. A czym później wypełnimy nowy piękny dom kultury, jeżeli wszystkie środki pochłonie inwestycja, a może nawet trzeba będzie zaciągnąć długi na ten cel? A za jakie pieniądze zatrudnimy nowych pracowników w tym obiekcie? Czy lokalizacja na tym małym terenie, bez możliwości parkingowych jest rzeczywiście najlepsza? Są to pytania, które zadają sobie mieszkańcy gminy, zadaje je sobie skarbnik i zanim zapadną ostateczne decyzje należy znać na nie odpowiedź.
Nie narzucam się z opinią. Niech wpierw ochłoną emocje. Służę radą zwolennikom obu rozwiązań.

Co z atomem?
Nie, no my to naprawdę mamy pecha. Raz już byliśmy o krok od budowy własnej elektrowni jądrowej. Ale wybuchł Czarnobyl i powszechna panika uniemożliwiła postawienie reaktora. Pojechał do Finlandii, gdzie z powodzeniem służy do dziś. Teraz, kiedy Żarnowiec znów jest bliski by dać moc, siłę i światło - ćmi się Fukushima. Prezes Pawlak nie rezygnuje z programu atomowego. Bo u nas nie ma tsunami, ziemia się nie trzęsie. No i Unia grozi karami za emisję CO2, czyli palenie węglem. Atom jest rozwiązaniem, Francuzi dawno na to wpadli. Strachliwi nie mają przyszłości. Trzeba mieć odwagę i rozum nade wszystko.

Japońska zaciętość
Z bólem śledzę migawki dotkniętej kataklizmem Japonii. To taki dzielny naród: bez rolnictwa, bez surowców, w trudzie i znoju zbudował potęgę. Na pracowitości. I na zgodnej współpracy, na myśleniu w kategoriach dobra całej społeczności. Modlę się za żółtych ludzi. I wierze, że znów im się uda. Bo nie jęczą, nie narzekają, tylko z zaciętymi zębami odbudowują swój kraj. Podziwiam ich.

Głośni Karczewiacy
Odsłonięto tablicę upamiętniająca najgłośniejszych Karczewiaków. Czyli prezesów OSP i kapelmistrzów orkiestry dętej. A że to moja ulubiona orkiestra, wpadłam dzielić z nią radość.

|